La Línea de la Concepción
Dzisiaj na życzenie seniorów dzień odpoczynkowy. Postanawiam to wykorzystać i zobaczyć wschód słońca na plaży. W tym celu skoro świt o 7:30… tak,tak o 7:30, to nie żart, bo słońce wschodzi tutaj o 7:52, ruszam na plażę. Kiedy docieram na miejsce skała gibraltarska spowita jest jeszcze w ciemnościach. Mimo chmur zasłaniających horyzont w końcu doczekałem się wschodu.



Zjadam śniadanko na plaży i wracam do apartamentu. Potem robimy zakupy w pobliskim supermarkecie. Po południu postanawiam zwiedzić nasze miasteczko. Ruszam ulicą Calle Gibraltar na południe.


Dochodzę do placu gdzie znajduje się arena walk byków.



Spod areny deptak doprowadza mnie do Parque la Velada – kameralnego placu z kafejkami.


Z placu ulicą-deptakiem San Pablo idę na południe. Przy ulicy znajdują się liczne sklepy i lokale usługowe. Im dalej na południe tym ulica staje się gwarniejsza.





Tak docieram do Plaza de la Constitution, a stamtąd do mariny.





Kolejnym punktem jest Park Księżniczki Zofi, gdzie znajduje się najstarsze smocze drzewo w kontynentalnej Europie. Niestety park jest w przebudowie i nie można wejść do środka, ale drzewo znajduje się blisko ogrodzenia i mogę je zobaczyć.



Szeroka ulica doprowadza mnie do ruin fortu Świętej Barbary obok których znajduje się punkt do obserwacji delfinów, które podczas lata migrują tędy do Atlantyku, a zimą wracają. Niestety nie mam szczęścia i żadnego nie udało mi się zobaczyć.






Plażą wracam na północ, a następnie uliczkami do apartamentu, gdzie czeka na mnie, przygotowywana przez seniorów, pyszna Sangria 🙂
