Kadyks
Dzisiejszą główną atrakcją jest zwiedzanie najstarszego miasta Europy Zachodniej czyli Kadyksu. Jedziemy więc na północny-zachód. Po drodze zatrzymujemy się w sympatycznym białym miasteczku Vejer de la Frontera. Oglądamy stare wiatraki usytuowane w nowej części miasta.



Następnie przejeżdżamy na punkt widokowy skąd podziwiamy panoramę miasta.



Podjeżdżamy na darmowy parking w pobliżu starej części miejscowości. Jest na tyle wcześnie, że jeszcze udaje nam się zaparkować. Na nogach wspinamy się po wąskich uliczkach. Pierwszym przystankiem jest balkon z pomnikiem La Cobijada, czyli kobiety w stroju zakrywającym całe ciało oprócz lewego oka.



Następnie przez bramę składającą się z trzech łuków wchodzimy do dzielnicy żydowskiej.



Oglądamy Iglesia Divino Salvador – Kościół Zbawiciela.



Podchodzimy też do zamku, ale jest niemal cały zasłonięty przez domy. Dużo lepiej prezentuje się z oddali. Wąskimi uliczkami wracamy na parking. Naszą uwagę przykuwają charakterystyczne doniczki na kwiaty przytwierdzone do ścian budynków. Można je zobaczyć w różnych miejscach miasteczka.



Dojazd do Kadyksu zajmuje nam ponad godzinę, bo trafiamy na spory korek. Auto zostawiamy na płatnym parkingu w pobliżu stacji kolejowej (0,028 euro za minutę). Zwiedzanie miasta zaczynamy od… wypicia kawy 🙂 Do tego idealnie nadaje się Plaza de San Juan de Dios. To obszerny plac z ratuszem, licznymi restauracjami i kafejkami.



Po odpoczynku zwiedzamy starą część miasta do której prowadzą trzy bramy: El Pópulo, La Rosa i Los Blancos.



My wchodzimy przez tą pierwszą i idziemy do rzymskiego teatru, ale okazuje się, że prowadzone są prace remontowe i udaje nam się tylko zajrzeć przez kratę.

Następnie przechodzimy na plac Plaza de la Catedral, gdzie znajduje się oczywiście katedra (również częściowo w remoncie). Uwagę też przyciąga dwupoziomowa karuzela.



Wąskimi uliczkami idziemy na zachód. Mijamy budynek Mercado Central czyli targu. Ponieważ jest niedziela to jest zamknięty. Docieramy do Parque Genovés. Jest to park, a w zasadzie śmiało można powiedzieć, że to taki mini ogród botaniczny. Jest tu wiele różnych drzew i roślin. Wyznaczone są ścieżki przyrodnicze.


W pobliżu znajduje się Castillo de Santa Catalina – najstarsza twierdza w Kadyksie. Wstęp jest darmowy, a z murów roztacza się widok na ocean, plażę i twierdzę San Sebastian znajdującą się na wyspie połączonej z lądem groblą.



Ponieważ jesteśmy zmęczeni spacerem na parking postanawiamy wrócić autobusem. Przystanek linii nr 2 znajduje się przy parku. Bilety można kupić u kierowcy (1,10 euro – płatność tylko gotówką). Autobus jedzie Av. Campo del Sur – ulicą biegnącą wzdłuż wybrzeża. Mamy zatem zaliczoną znaną promenadę. Co prawda z okien autobusu, ale zawsze 🙂


Wysiadamy w pobliżu stacji kolejowej i wracamy do auta. W drodze powrotnej zbaczamy jeszcze do Baelo Claudia – ruin rzymskiego miasta. Okazuje się jednak, że czynne są do 15:00, a jest po 18:00. Zadawalamy się zatem widokiem przez parkan i wracamy do apartamentu.



Po drodze jeszcze tankujemy (1,678 euro za litr).