Przejdź do treści
Strona główna » Cabo Verde dzień 8 8.02.2025

Cabo Verde dzień 8 8.02.2025

Ribeira Grande – Coculi – Corda – Ribeira Grande

Plan na dzisiaj to 7 kilometrowy szlak SAC 10 z Coculi do Corda.

Po wyjściu z apartamentu jeszcze szybciej „łapiemy” aluger niż wczoraj. Za 75 cve od osoby (ok. 3 zł) podjeżdżamy kilka kilometrów do miejscowości Coculi. Tutaj zaczyna się nasz szlak o czym informuje tablica i drogowskazy. Początkowo idziemy szutrową drogą lekko pod górę. Przed wiatrakiem pompującym wodę skręcamy w lewo i przekraczamy wyschnięte koryto strumienia. Nie ma tutaj żadnego drogowskazu, więc trzeba być czujnym, aby nie przegapić skrętu.

Dalej ścieżka prowadzi między targanymi wiatrem plantacjami trzciny cukrowej. Obserwujemy prace przy wycince trzciny i mijamy jej przetwórnię – powstaje tutaj melasa trzcinowa z której z kolei wytwarza się caboverdański rum czyli grog.

Tak docieramy do wioski Figueiral de Cima.

Za wioską ścieżka prowadzi w miarę płasko zboczami kolejnych dolinek. Czasm jest tak bujna egzotyczna roślinność, że czujemy się jak w dżungli. Mijamy pojedyncze zabudowania przycupnięte co jakiś czas przy szlaku. Niektóre wydają się opuszczone, a przy niektórych krzątają się mieszkańcy.

Tak docieramy do miejsca skąd zaczyna się strome podejście. Musimy pokonać ponad 500 metrów w pionie. Początkowo idziemy wąską brukowaną drogą, zakosami wspinającą się coraz wyżej. Później droga zmienia się w kamienną ścieżką podobną do tatrzańskich szlaków.

Po meczącej wspinaczce osiągamy koniec szlaku czyli wioskę Corda położoną niemal 1000 m n.p.m. Od początku szlaku pokonaliśmy więc ponad 900 metrów w pionie. Przez wioskę przebiega słynna Estrada da Corda. To stara brukowana droga łącząca Porto Novo z Ribeira Grande. Jest to jedna z najbardziej spektakularnych dróg na świecie. Miejscami poprowadzona granią, z obu stron mamy kilkusetmetrowe przepaście, co wywołuje dreszczyk emocji. Planowaliśmy tutaj złapać aluger do Ribeira Grande. Ponieważ nic nie jechało ruszamy w kierunku miasta licząc, że złapiemy po drodze transport. Pokonujemy kolejne zakręty, a na drodze ruch niemal zerowy. Nie dziwne odkąd wybudowano łatwiejszą trasę wzdłuż wybrzeża, Estrada da Corda straciła na znaczeniu. Dochodzimy do najpiękniejszego odcinka drogi. Może i dobrze, że nic nie jechało, bo mamy możliwość na spokojnie podziwiania widoków jakie oferuje to niecodzienna trasa.

Pokonując kolejne zakosy schodzimy coraz niżej. Gdy widzimy już z góry nasze osiedle mija nas aluger. Teraz to bez łaski. Sami sobie dojdziemy 🙂

Znajdujemy ścieżkę, która na skróty doprowadza nas do domu. Tak z krótkiego 7-mio kilometrowego szlaku zrobiła się 17-to kilometrowa wędrówka.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments