Przejdź do treści
Strona główna » Nepal dzień 5 10.10.2024

Nepal dzień 5 10.10.2024

Jorsale (2800 m n.p.m.) – Namche Bazar (3440 m n.p.m.)

Wstajemy o 6:00. Noc była ciepła. Nawet nie wyjmowaliśmy śpiworów. Rano w pokju 17ºC. Ruszamy na szlak przed 8:00. Początkowo ścieżka prowadzi wzdłuż doliny, raz w górę, raz w dół.

Po około godzinie docieramy do Hillary Bridge mostu przerzuconego wysoko nad rzeką.

Za mostem kończy się zabawa i zaczyna wspinaczka. Musimy pokonać 500m przewyższenia. Po wielu schodach wchodzimy na zbocze doliny dość szybko przekraczając 3000 m n.p.m. Później szlak troszkę się wypłaszcza i kończą się schody. Bez schodów łatwiej dobrać sobie długość kroku i własne tempo.

Po 1,5 godzinnym podejściu docieramy do kolejnego check pointu. Niedługo potem pojawiają się pierwsze zabudowania Namche Bazar.

Przechodzimy przez miasteczko szukając noclegu. Wchodzimy do Kongde View Lodge. Pan jakiś niewyraźny. Ciężko się z nim dogadać. Co chwilę zmienia wersję. Wpierw podaje cenę 500 RPN za pokój, aby po chwili zmienić na 500 RPN od osoby. Zgadza się, na nocleg bez stołowania, aby zaraz zmienić zdanie. Sam pokój też nie wygląda zachęcająco. Rezygnujemy. Jest wcześnie, więc nie powinno być problemu ze znalezieniem innego noclegu. Zauważamy nieco ukryty Comfort Inn. Wygląda nieźle, ale pewnie będzie drogo. Okazuje się, że cena taka sama czyli 500 RPN za osobę + posiłki, ale standard nieporównywalny. Dostajemy pokój z własną toaletą i umywalką. Jest też gniazdko z prądem.

Chwilę odpoczywamy i idziemy na aklimatyzację. Przehodzimy w górę miasteczka, a następnie ścieżką podchodzimy do Everest View Hotel na wyskość 3880 m n.p.m.

Niesety niskie chmury zasłaniają widoki, ale w pewnej chwili, jakby specjalnie dla nas pojawia się dziura w chmurach i wyłania się ON. Wielki, majestatyczny Mount Everest w towarzystwie Lhotse. Widok jest imponujący. Już dawno pogodziłem się, że go nie zobaczę, a jednak udało się 🙂

Ponieważ wracając trochę wyprzedziłem Joanna i Marcina, postanawiam jeszcze zboczyć i zobaczyć pomnik polskich himalaistów. Wcale nie jest łatwo go znaleźć, ale w końcu się udaje.

Gdy wracam spotykam towarzyszy podróży i razem wracamy do Namche Bazar.

Do hotelu docieramy już po ciemku.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments