Przejdź do treści
Strona główna » Nepal dzień 2 20.10.2023

Nepal dzień 2 20.10.2023

Delhi – Katmandu

W Delhi lądujemy około 3:00 czasu lokalnego. Niestety musimy odebrać bagaże i nadać je na kolejny lot. Aby to zrobić konieczne jest załatwienie formalności wizowych. Zajmuje to trochę czasu. Pomimo, że wizy mieliśmy załatwione i opłacone wcześniej przez internet to trzeba wypełnić druczek, a następnie podejść do okienka, gdzie jesteśmy fotografowani i pobierane są odciski palców. Odbieramy bagaże, przechodzimy do hali odlotów i ponownie je nadajemy. Przechodzimy kolejną kontrolę bezpieczeństwa i idziemy do bramki. Na przesiadkę mieliśmy 4 godziny i czasu było akurat, bo do gate’u docieramy 20 minut przed rozpoczęciem boardingu.

Lot z Delhi do Katmandu trwa 2 godziny. Lądujemy około 9:00 czasu lokalnego. Załatwiamy formalności wizowe. Wizę można załatwić wcześniej przez internet, a następnie tylko opłacić na lotnisku. Można też wszystko załatwić na lotnisku w specjalnych automatach. Po wprowadzeniu danych robimy zdjęcie wniosku wyświetlonego na ekranie idziemy do okienka zrobić opłatę. Potrzebne są zdjęcia paszportowe. Koszt wizy nepalskiej na miesiąc to 50 USD, a na 15 dni – 30 USD. Płatność gotówką. Przyjmowane są dolary. W kantorze wymieniamy 10 USD na lokalną walutę żeby mieć na taksówkę.

Po opuszczeniu hali szukamy taksówki, która zawiezie nas na Thamel, gdzie mamy zarezerwowany nocleg. Przy wyjściu cena wynosi 1500 rupii, ale im dalej odchodzimy od wyjścia tym cena jest niższa. Na parkingu cena wynosi niemal połowę czyli 800 rupii. Wsiadamy do autka i ruszamy w drogę. W Nepalu ruch jest lewostronny. Jazda w tym chaosie dostarcza nam wiele emocji 🙂

Docieramy do hotelu i po zakwaterowaniu idziemy załatwić formalności: wymianę pieniędzy, pozwolenie na treking i miejscową kartę sim z internetem. Postanawiamy poruszać się na piechotę, żeby przy okazji zwiedzić miasto. Załatwienie spraw zajmuje nam niemal cały dzień.

Wieczorem idziemy na dworzec autobusowy dowiedzieć się o jutrzejsze połączenia do Besisahar, gdzie zaczyna się nasz treking. Dworzec jest zatłoczony. Jest okres przedświąteczny i czas wyjzdów do rodzin.

Jedyne co udało nam się ustalić to, że musimy być jutro rano o 5:00, ustawić się w kolejce do okienka i jak będziemy mieli szczęście to uda nam się kupić bilety. Zmęczeni dniem w tym zatłoczonym, zakurzonym i chaotycznym mieście, wracamy do hotelu i kładziemy się spać, bo jutro trzeba rano wstać.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments