Vestmanna – Torshavn
Po śniadaniu ruszamy w stronę Torshavn na prom, który odpływa o 18:00. Po drodze tankujemy do pełna. Paliwo tutaj jest tańsze (ON 14 DKK) niż w Danii (ON 16,50 DKK), więc lepiej przypłynąć z pustym bakiem i zatankować przed wypłynięciem na Islandię. Mamy nadzieję, że w drodze powrotnej uda nam się zaliczyć punkty widokowe, które ominęliśmy ze względu na mgłę. Niestety tym razem mgła jest jeszcze gęstsza, więc nie ma sensu się nigdzie zatrzymywać. Docieramy na ten sam parking w Torshavn na którym poprzednio nocowaliśmy i ruszamy na spacer po mieście. Odwiedzamy stare miasto, część rządową gdzie mieszczą się ministerstwa, nowszą część miasta, a na koniec wspinamy się na punkt widokowy. Torshavn w moim odczuciu nie powala ani urodą, ani atmosferą. Gdy wracamy do kampera zaczyna kropić deszcz by potem rozpadać się bardziej.









Przejeżdżamy do portu i okrętujemy się na promie, który odbija z 40 minutowym opóźnieniem zostawiając za rufą okryte chmurami Wyspy Owcze. Jutro rano mamy nadzieję zobaczyć na horyzoncie Islandię.