Przejdź do treści
Strona główna » Grecja dzień 22 2.08.2017

Grecja dzień 22 2.08.2017

Vassiliki c.d.

Kolejny dzień spędzony na plaży i pływaniu. Schemat wiatru bardzo podobny. Rano przyjemny wiaterek od morza po południu odkrętka na boczny z większą siłą. Z tym, że dzisiaj wiatr wzmógł się wcześniej i był o wiele silniejszy niż wczoraj. W pewnym momencie za silny na moje umiejętności i mój sprzęt. Zrobiłem sobie więc przerwę i na wodę wróciłem dopiero pod wieczór jak wiatr trochę zelżał. Tradycyjnie jak słońce schowało się za górę wiatr siadł zupełnie. Zastanawiamy się skąd wziąć wodę do kampera. Niby na plaży pełno kraników z wodą, ale są to prywatne ujęcia szkółek windsurfingowych i pensjonatów. Głupio byłoby korzystać z ich wody. Spacerując wczoraj po Vassiliki nie znaleźliśmy żadnego ogólnodostępnego kranu z wodą. Zobaczyłem, że stojący obok Słoweńcy przywożą skądś wodę na skuterku. Zapytałem i dowiedziałem się, że jadąc drogą pod górę w kierunku zachodniego wybrzeża 3 km za Vassiliki jest po lewej stronie drogi kranik z wodą. Gdy słońce zaszło i temperatura zrobiła się znośna biorę rower oraz 20l kanisterek na bagażnik i ruszam szukać wody. Gładko przejeżdżam przez miejscowość. Dalej droga zaczyna się wspinać pod górę. Z zawrotną prędkością 8 km/h wspinam się i ja. Po pewnym czasie droga troszkę się wypłaszcza i przyśpieszam do 10 km/h. Potem znowu trochę stromiej. Po pokonaniu 3,6 km od naszego miejsca postoju znajduję kranik przy drodze. Tankuję i już po ciemku wracam w dół. Tym razem nogi odpoczywają, a pracują zmęczone od pływania dłonie zaciśnięte na klamkach hamulców. Wysiłek rekompensują mi widoki na oświetlone Vassiliki. We wczorajszym wpisie zapomniałem napisać, że w porcie można wykupić całodzienną wycieczkę statkiem po okolicznych wyspach i atrakcjach (koszt 20€/osoba, dzieci do 10 lat 10€), a w szkole nurkowej usytuowanej przy plaży można spróbować przygody z nurkowaniem (szkolenie i półgodzinne zejście pod wodę 60€/osoba).

N 38.653424 E 20.599828 (38°39’12.32” 020°35’59.38”) – kranik przy drodze z pitną wodą

Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
jarek73
jarek73
8 lat temu

Piwo za relacje bo fajne foty i info dla tych co na dziko. Czytam te twoje fajne relacje i się zastanawiam co tobą kieruje że unikasz campingów ( wręcz w taki sposób ostentacyjny ).
Proszę o szczerą odpowiedz , czy upalne noce w kamperze Ci pasują i jezdzenie rowerem po wodę. Czy jesteś zdania że wydałeś kupę kasy na campera i musi się zwracać ,czy po prostu na dziko i kłopoty z tym związane traktujesz jako wakacyjną przygodę i fan.
Proszę nie traktuj ten post jako złośliwy , po prostu jestem ciekaw.

duende
duende
8 lat temu
Reply to  Artur

… ja dodałbym apropo zatrzymywania się na 1 noc na kempingu: strata czasu na rezerwacje, zarejestrowanie, wyrejestrowanie…

jarek73
jarek73
8 lat temu
Reply to  Artur

Dzięki za odpowiedz , powodzenia w dalszej podróży.

Roberto
Roberto
8 lat temu
Reply to  Artur

Nie jesteście jedyni  My też preferujemy taki styl kamperowania. Jeśli chodzi o kempingi to tylko wtedy, kiedy (ze względu na zwiedzanie) musimy zostawić kamperka bez opieki na cały dzień w „niebezpiecznej” okolicy.

Barbara i Zbigniew
Barbara i Zbigniew
8 lat temu
Reply to  Artur

Popieram w pełni. Róznica taka ,że my po sezonie.Zbyszek pilnuje wody,i jak jest okazja dopełnia też baniaki/mamy mały zbiornik 70l./.Nawet jak spotkamy jakieś nasze kampery to nie stajemy w podkowę/tak jak pokazuja fotki na forum/a wzdłuż. Dakota powiedział [b]/stal na kempingu termalnym/,że po co mu słyszeć jak sąsiad puszcza bąka. Często jesteśmy w Grecji nad jeziorem Koutseki,4 km od Termopili.To motorem jedziemy po wode pod Leonidasa,pranie robimy,.w goracej rzece.Tam nie ma kempingu.Prądu nam starcza nawet na oglądanie TV 3 godz. wieczorem. Jeszcze ważneGrecja to nie Hiszpania gdzie wielu kamperów miało przygody z włamaniem.

koko
koko
8 lat temu

Co do bezpieczeństwa to na parkingu przy wodospadzie Leonidasa pełno szkieł po wybitych oknach…

Bim
Bim
8 lat temu

Nie wiem gdzie stoicie przy plaży przed rzeczką czy za patrząc od strony portu..
Jak ja byłem to od strony portu jak się kończy droga przy linii brzegowej w strone rzeczki był opuszczony budynek Ala to tawerna na zewnątrz był czynny kran sprawdź jak go nikt nie zagospodarował do tej pory