Ponieważ prognozy przewidują upalny dzień postanawiamy zwiedzić Deltapark. W tym celu jedziemy na z góry upatrzony parking przy plaży po drugiej stronie drogi skąd do bramy Deltaparku idziemy spacerkiem kilka minut. Zaoszczędzamy w ten sposób kilka euro na parkingu, które przeznaczamy na wykupienie biletów na rejs statkiem. Deltapark Neeltje Jans jest bardzo interesującym i pouczającym morskim parkiem rozrywki z wieloma atrakcjami związanymi z morzem, jego fauną i florą. W parku można obejrzeć obszerną wystawę poświęconą morzu i walce Holendrów z żywiołem. Jest wodny plac zabaw dla dzieci i zjeżdżalnie. Można skorzystać z symulatora huraganu. Wejść do wnętrza wieloryba. Wybrać się na rejs statkiem po wewnętrznym morzu (bilety płatne oddzielnie). Obejrzeć pokazy drapieżnych ptaków, fok i lwów morskich.



Największą jednak atrakcją jest możliwość zwiedzenia zapór chroniących przed wtargnięciem morza na zamieszkałe tereny. Zapory te normalnie są otwarte i pozwalają na swobodny przepływ wody i mieszkańców głębin. Gdy jednak zdarza się sztorm połączony z przypływem zapory są zamykane i oddzielają morze północne od morza wewnętrznego. Taka sytuacja występuje średnio raz na 18 miesięcy.






Cały dzień spędzamy korzystając z tych wszystkich atrakcji. Młodemu w szczególności przypadł do gustu symulator huraganu w którym był kila razy. Po południu wracamy do kampera i resztę dnia spędzamy na plaży przy której parkowaliśmy. Na noc wracamy na znany już nam parking przy slipie z którego przyjechaliśmy tu rano.
Nocleg na parkingu przy slipie – N 51°41’51.957″ E 03°48’39.428” – darmowy
Parking przy plaży niedaleko Deltaparku – N 51°38’15.750″ E 03°42’13.128” – darmowy