Porto Covo – Costa Vicentina
Rano idziemy na spacer ścieżką przy krawędzi klifów do małej latarni morskiej, a następnie do miasteczka, które charakteryzują białe domy z niebieskimi podmurówkami. Przechodzimy głównym deptakiem pełnym straganów z pamiątkami i wracamy do kampera.



Korzystając z bliskości serwisu podjeżdżamy na wspomniany w poprzednim poście parking i oporządzamy kampera.

Ruszamy dalej na południowy-zachód i docieramy do Cabo de Sao Vicente południowo-zachodniego krańca europy. Parkujemy na klifie i targani silnym wiatrem idziemy oglądać widoki.




Wracając z przylądka tankujemy na stacji InterMarche (1,138€/litr). Okazuje się, że przy stacji jest też punkt obsługi kamperów, ale tym razem nie mamy potrzeby z niego korzystać.

Przejeżdżamy kilkanaście kilometrów w kierunku Lagos i zatrzymujemy się na parkingu przy zatoczce z plażą w towarzystwie innych kamperów.

Resztę dnia spędzamy na plaży.
N 37.023422 W 08.994658 – Cabo de Sao Vicente, parking
N 37.015368 W 08.940942 – Sagres, stacja benzynowa InterMarche z serwisem kamperowym
N 37.066710 W 08.809791 – parking przy zatoczce z plażą