Transalpina – Topa Mica
Niestety nasz czas w Rumunii dobiega końca. Czas wracać do domu. Przedpołudnie spędzamy na polanie sycąc oczy widokami i ogarniając sprawy techniczne w kamperze. Ruszamy Transalpiną na północ. Przez jakiś czas jedziemy po odkrytej przestrzeni z pięknymi widokami na zielone wzgórza.





Gdy tracimy wysokość wjeżdżamy w las. Droga jest zróżnicowana. Czasami wije się wzdłuż strumienia, czasami prowadzi wąwozem, mijamy też jeziora. Tak docieramy do końca drogi 67C.






Transalpina jest zupełnie inna niż Transfogarska. Tutaj jest dużo więcej przestrzeni. Droga przebiega między wzgórzami oferując różnorodne widoki i dużo przestrzeni. Tranfogarska prowadzi jedną skalistą doliną i w sumie widok mamy cały czas podobny. Nam bardziej podobała się Transalpina, choć warto zobaczyć obie. Wjeżdżamy na autostradę, którą podążamy na północ. Gdy kończy się autostrada szukamy miejsca na nocleg. Za miejscowością Topa Mica skręcamy w losową drogę gruntową, która wyprowadza nas na wzgórze, gdzie, jak się okazuje, jest plac ze żwirem do budowy pobliskiej autostrady.

Tutaj zostajemy na noc.