Lubeka – Polska
Po spokojnej nocy ruszamy w kierunku Polski. Granicę przekraczamy w Świnoujściu i tu kończy się nasza zagraniczna trasa, ale nie kończy się nasz urlop. Nocując w Trzęsaczu potem na słynnym asfalcie w Jarosławcu docieramy nad jez. Gardno na Surfcamp gdzie spotykamy się z zaprzyjaźnioną ekipą windsurfingową. Tam spędzamy resztę urlopu łapiąc wiatr, którego nie udało się złapać w Holandii …. ale to już inna historia. Do Warszawy wracamy 10 sierpnia 2014.